Szkoła

szkoła

Nie zdawałam sobie sprawy z tego jak ważna jest szkoła – dopóki nie stanęłam przed problemem wyboru odpowiedniej jednostki uczącej dla mojego dziecka. Ba… wyborem. Jeszcze 3 lata zanim będzie ten wybór – ale koleżanka zwróciła mi uwagę – że to wcale nie jest tak hop – siup. Bo okazuje się, że jeśli chciałabym zapisać moje dziecko do szkoły prywatnej, gdzie będzie miała fantastyczne możliwości rozwoju – to zapłacić nie wystarczy. Trzeba tam dziecko o wiele szybciej zapisać i to wiele szybciej – to 3 lata minimum. Jakże się zdziwiłam, kiedy pani z sekretariatu (nota bene bardzo miła) poinformowała mnie, że moje dziecko jest ostatnie na liście, kolejne dzieci będą już na liście rezerwowej:)))) Stwierdziłam więc, że zapiszę mojego roczniaka też – i wiecie który był na liście w swoim roczniku? SZESNASTY! Niesamowite – sześć lat przed rozpoczęciem nauki w płatnej szkole podstawowej, a tam już jedna klasa prawie skompletowana… SZOK:)